Wywiad

Joga i zdrowie

KAIG.jpeg
Autor: 
Govinda Kai
Tłumaczenie: 
Łukasz Przywóski

 

Joga i zdrowie
 
Joga i zdrowie stanowią piękną kombinację tematów, które warto rozważyć razem. Każde z nich ma dla nas , samo w sobie,  duże znaczenie i niesie nam nadzieję. Joga i zdrowie są jedną z najwyższych form wyrazu tego, co oznacza bycie istotą ludzką. Połączenie zdrowia i jogi jest  wyjątkową mieszanką zdrowia i radości.
 

Wywiad z Tarikiem Van Prehnem

Tarik Van Prehn
Autor: 
Łukasz Przywóski
Zdjęcia: 
Govinda Kai

 

 

Chciałem podziękować Tarikowi za zgodę na rozmowę i opublikowanie wywiadu na portalu www.ashtangayoga.pl. Tarik jest inspirującym i charyzmatycznym nauczycielem. Dodatkowo jest prawdziwy i szczery w tym, co mówi i co robi. Cieszę się, że miałem okazję poznać go i porozmawiać z nim na temat asztangajogi. Do 2 lutego 2012 r.  każdy ma szansę wybrać się na prowadzone przez niego w Yoga Republic  zajęcia w stylu Mysore.

 

Tarik uczy asztangajogi wraz ze swoją żoną Leą Perfetti zarówno w Portugalii, jak i na warsztatach, które prowadzą na całym świecie.. Ich stronę internetową można znaleźć pod adresem http://loveashtangayoga.com/. Fanpage Tarika można znaleźć również na facebooku pod adresem  http://www.facebook.com/pages/Love-Ashtanga-Yoga/194771180584573.

 

Gorąco polecam zarówno uczestnictwo w porannych zajęciach w stylu Mysore, jak i prowadzonym przez Tarika warsztacie, który odbędzie się w dniach 27-29 stycznia 2012 r. w szkole Yoga Republic na ulicy Śniadeckich 18 w Warszawie.

 

Wywiad z Davidem Keilem

KEIL3
Autor: 
Christine Wiese
Tłumaczenie: 
Łukasz Przywóski

Czym jest Mysore ?

 

Dobre pytanie. Po pierwsze Majsur jest miastem, z którego pochodzi asztangawinjasa. Styl nauczania stosowany w szkole Patthabiego Joisa został nazwany na cześć tego miasta metodą Mysore. Styl ten opiera się na praktyce własnej. Przychodzisz na zajęcia, ćwiczysz a nauczyciel pomaga ci w wykonaniu niektórych pozycji. Sprawność praktykujących nie ma większego znaczenia, wszyscy znajdują się w jednym pomieszczeniu, praktykują obok siebie, ale każdy robi to we własnym tempie.

 

 

Kobiety i joga - wywiad z Saraswathi Rangaswamy

Autor: 
Lisa Laler, Bill Brundell
Tłumaczenie: 
Dariusz Mazurek

 

Podczas naszego pobytu w Majsurze w Indiach w 2007 roku, mieliśmy szansę przeprowadzenia wywiadu z Saraswathi Rangaswamy, córką Guru asztangajogi, Sri K. Pattabhiego Joisa. Saraswathi od wielu lat praktykuje jogę i, wraz z ojcem i swoim synem – Sharathem Rangaswamim jej naucza jej. Prowadzi zajęcia w szkole Pattabhiego Joisa w Gokulam przez 6 dni w tygodniu w ogromnym studio mogącym pomieścić około 70 praktykantów. Jednocześnie prowadzi dom swojego ojca.
 

Saraswathi to pierwsza w Majsurze kobieta, która nauczała jogi mężczyzn razem z kobietami, co można by określić jako małą rewolucję. Lokalna społeczność krytykowała ją za to, że łamie hinduską tradycję rozdziału mężczyzn od kobiet. Została ona również pierwszą kobietą studiującą w Mysore Sanskrit College, gdzie zgłębiała tajniki jogi oraz sanskrytu.
 

W rodzinie zdominowanej przez mężczyzn, wyrosła drobna ale zarazem silna kobieta, z blaskiem w oczach, pełna mądrości, współczucia i humoru. Otwarta, ale jednocześnie wymagająca, przekazuje tradycję asztangi następnym pokoleniom uczniów i nauczycieli jogi. Saraswathi konsekwentnie podąża śladami ojca, zdeterminowana, aby kontynuować i dzielić się swą pasją do jogi, Indii i całego świata.
 

Wywiad z Markiem Darby

Autor: 
Ilya Zhuravlev
Tłumaczenie: 
Łukasz Przywóski

Zapraszamy do lektury wywiadu z Markiem i Joanne Darby przeprowadzonego przez Ilyę Zhuravleva, twórcę serwisu www.wildyogi.info. Mark i Joanne są certyfikowanymi nauczycielami asztangajogi, prowadzą szkołę www.sattvayogashala.com w Kanadzie.

 

DARBY+JOANNE.preview.jpg

Chciałbym zacząć od najpopularniejszego ale i zawsze interesującego czytelników pytania – w jakich okolicznościach zacząłeś praktykę jogi?

 

Mark: Zaczęło się, kiedy byłem młody. Interesowałem się duchowością, chciałem zostać księdzem. Dorastałem w Australii. Uczęszczałem do katolickiej szkoły, ale kościół katolicki zawiódł mnie -  nie mogłem uwierzyć, że tyko Katolicy idą do nieba. Nie mogłem uwierzyć, że Bóg nie wpuści do nieba osób zamieszkałych, powiedzmy, w Afryce bądź członków plemion żyjących w dżunglach i w lasach. Nie mogłem uwierzyć, że Bóg jest tak okrutny. Nie podobały mi się również inny katolickie idee. To sztywny dogmat religijny. W czasie pierwszej podróży do Indii uzmysłowiłem sobie, że duchowość jest wszędzie – wśród ludzi na ulicy, w świątyniach. To była żywa duchowość. Wyjechałem z Indii jednak postanowiłem do nich wrócić. Pokochałem ten kraj, zwłaszcza że odnalazłem w nim coś ważnego, cząstkę której mi brakowało. Pomyślałem sobie, że po przyjeździe do Indii pójdę na jogę, ponieważ tradycja jogi wywodzi się z Indii. Nie miałem pojęcia, czym jest joga – pytałem o to wielu ludzi, ale ich odpowiedzi były dla mnie niejasne. Wróciłem do Indii w maju 1978 r, ale nie byłem wówczas gotowy w pełni poświęcić się praktyce jogi. Byłem podróżnikiem, słyszałem wiele o Goa i świątecznych imprezach. To było ziarno, które musiałem zasiać zanim stałem się gotowy rozpocząć moją przygodę z jogą. Lubiłem surfować, więc poleciałem na Sri Lankę, żeby to robić a następnie wróciłem do Indii w październiku. Przyjechałem jako turysta, zostawiłem bagaże w Majsurze i pojechałem na Goa, gdzie uczestniczyłem w wielu psychodelicznych imprezach i bawiłem się. Na tych imprezach można usłyszeć wzmianki o Sziwie. Po pobycie na Goa pojechałem do Gokarty – miasta położonego na wybrzeżu Karnayaki związanym z Szivą, by uczestniczyć w Shiravatri – festiwalu poświęconym Sziwie, Przypominało to pielgrzymkę, niczym pielgrzym przeszedłem całe wybrzeże od Goa do Gokarty. Zostałem w Gokarnie na Shiravatri, potem uznałem, że jestem już gotowy na jogę. Skończyłem z imprezami. Zostałem błogosławiony łaską Sziwy – wróciłem do Majsuru, gdzie zostały moje bagaże. W hotelu, w którym nocowałem spotkałem Cliffa Barbera. Zaproponował „Poznaj mojego nauczyciela”, chodziło o Patthabiego Joisa. Jois powiedział „Obejrzyj zajęcia”. Obejrzałem. Po zajęciach zapytałem „ile to kosztuje?”,  na co odpowiedział „100 dolarów”. Odpowiedziałem „Baba, to za dużo, mogę zapłacić 75 dolarów.” Nie zgodził się, stwierdziłem „nie, to nie”. Mimo to wróciłem następnego dnia i powiedziałem „chcę to robić”. Powiedział „Dobra, 75 dolarów”. Zacząłem. Powód – nie mam pojęcia, nie wiedziałem nic o jodze, po prostu coś we mnie zaskoczyło.

 

Wywiad z Matthew Sweeneyem

SWEEENEY
Autor: 
Lara Hedin
Tłumaczenie: 
Łukasz Przywóski

Jak odkryłeś jogę?

Po obejrzeniu Gwiezdnych Wojen byłem pod wrażeniem rycerzy Jedi. Zacząłem uprawiać sztuki walki. Jeden z moich nauczyciel wprowadził mnie do praktyki jogi, jednak w tamtym czasie nie przepadałem za nią. Służyła mi jedynie jako pomoc w rozciąganiu i lepszym przygotowania ciała do treningów sztuk walki. Po dwudziestce na powrót zainteresowałem się jogą, medytacją i alternatywnymi formami terapii. 

Wywiad z Aleksandrem Medinem

MEDIN
Autor: 
Deborah Crooks
Tłumaczenie: 
Łukasz Przywóski

Kto wprowadził cię do praktyki Asztangi?

 

Wraz z synem wybralem się popływać na archipelagu w pobliżu Sztokcholmu. W drodze spotkałem starego znajomego. Wybierał się na zajęcia jogi, a ponieważ zawsze chciałem spróbować jogi dołączyliśmy do niego. Był 1995 r., mało kto wówczas praktykował. Szkoła mieściła się w biurze, nauczyciele przestawili kilka biurek, rozwinęli maty do jogi i kazali nam zacząć.

Paweł Witkowski INTools